Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mazidła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mazidła. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2012

26. Pielegnacja twarzy + paczka

Dzisiaj przychodzę z moimi zwyczajami pielęgnacyjnymi.
 Jeśli się malowałam, zaczynam od demakijażu. I teraz zależnie od tego, czy mam więcej czasu i chęci, stosuję OCM olejkiem migdały i papaja z Alterry i olejkiem rycynowym. Jeśli mniej czasu, używam mojego płynu do demakijażu oczu i do wyboru: krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży z Alterry lub żel głęboko oczyszczający z Vichy. Przy czym żel z Vichy lepiej oczyszcza z zaskórników od tego z Alterry. Napiszę pewnie o nich niedługo. Ostatnio zmieszałam trochę olejku rycynowego z kremem do mycia, też nieźle wyszło :D W przypadku jakiejś dysharmonii stosuję mydło oliwkowo-laurowe.
 Później się hydrolatuję, tego używam od niecałego tygodnia, dwa razy dziennie. Z recenzją jeszcze się wstrzymam, za krótko go używam. Mogę powiedzieć, że pachnie troszkę intensywniej niż przy pierwszych niuchach. I tak, nie pisnę teraz ani słówka o tym jak działa ;)
 To połączenie stosuję od wczoraj. Skóra jest pięknie nawilżona nawet wieczorem. Zobaczymy co będzie się działo później, póki co jestem naprawdę zachwycona. (obym nie musiała zmieniać zdania ;) Wiadomo, że działanie środków nawilżających widać "gołym okiem".
 Kupiłam dla mamci, ale sama też czasem stosuję. Zwłaszcza kiedy przyuważę zwiększoną ilość suchych skórek. Ale max. raz na dwa tygodnie. Po czymś takim nawilżyć twarz i efekt jest o wiele lepszy niż z samym nawilżaczem.
 I właśnie, petroleum znalazłam bez problemu, a za olejkiem pichtowym się nalatałam i jeszcze nie znalazłam. Szukam dalej. Tę mieszankę chcę włączyć do pielęgnacji.
Co zamierzam ? Wykończyć żel z Vichy i nie kupować go więcej, wystarczy mi Alterra. Regularnie się nawilżać, walczyć z zaskórnikami- już odnoszę małe zwycięstwo *.*

A teraz przesyłka od Joasi:
Cała transakcja trwała 3 dni robocze (plus 40 minut z niedzieli) ! Uwielbiam taką konkretność i szybkość działania ^^ Zapraszam serdecznie na jej bloga.

Serdecznie zapraszam na rozdanie.

wtorek, 4 września 2012

25. Nawilzanie twarzy + fryzura

Nie mam suchej skóry, jedynie miejscami mocno przesuszoną. Właśnie dlatego zdecydowałam się na zakupienie na mazidłach NMF-u, czyli naturalnego czynnika nawilżającego.
źródło: mazidła.com
Skład: aminokwasy - główne składniki mieszaniny to treonina, citrulina, seryna, glicyna, alanina i arginina; kwas piroglutaminowy (PCA); mocznik; glukoza; alantoina; kwas mlekowy.

W sieci nie mogłam się doszukać z jakim hydrolatem możnaby go połączyć- w tym momencie nie jestem w posiadaniu HA. Wymyśliłam sobie hydrolat z róży stulistnej. Wylałam trochę hydrolatu na zgiętą dłoń i doprawiłam 3 kropelkami NMF-u. Roztarłam o obie dłonie i szybko wklepałam w twarz, szyję i dekolt. Początkowo czułam małą lepkość na twarzy (może stężenie za duże ? w końcu robiłam najpopularniejszą metodą- na oko ;), ale po kilku minutach lepkość zniknęła. Pojawiło się wielkie nawilżenie skóry. Moja twarz jest w tym momencie gładziutka i delikatna. Zamówiłam najmniejszą objętość (koszt 6,10)- 10g i dobrze, że nie więcej, bo przy stosowaniu kilku kropli na jedną aplikację będzie ze mną naprawdę długo :) Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale wydaje mi się, że nie będę musiała stosować żadnego kremu, jupi ! Mój ostatni krem na noc niemiło mnie zapychał i teraz łokcie się z nim męczą. Jak wrócę do Krakowa to już bez niego... :D

No, tyle napisałam przed wyjściem. Teraz dokończę. Otóż pisanie przerwała mi wyprawa rowerem do Rossmanna po kosmetyki dla chrzestnej- kilka dni temu poprosiła mnie, żebym jej pokupowała co wg. mnie będzie dla niej dobre (oczywiście zrobiłam wywiad), podała tylko czego potrzebuje i dała pieniądze. Będąc w dziale dziecięcym zobaczyłam dwa ostatnie szampony BD w promocji, zabrałam jednego :D Co z tego, że kupiłam ostatnio dwa takie same. Dzisiaj myłam nim włosy i są naprawdę miłe w dotyku i błyszczące. Po powrocie do domu chwilę odpoczęłam i pojechałam z tatą do cioci właśnie. Zrobiła mi fryzurę, napiłam się gorącej czekolady (tak btw, jak ja mogłam zapomnieć o tym cudownym napoju i go nie pić!). Zrobiła mi koronę zakończoną kucykiem.
Sama nie potrafię sobie korony zrobić. Przypomina mi jak byłam młodsza, ciocia (siostra mamy) robiła mi i moim siostrom fantazyjne fryzury, a moja mama, która ma 3 córki, ma problemy ze zwykłym kucykiem :D Ech... ale młodo się w tej fryzurze czuję.

Wracając do NMF-u muszę przyznać, że w ciągu tych kilku h grzecznie się sprawował. Skóra nadal jest milutka i nawilżona. Puder, co oczywiste, w większości się starł :)  Ale i tak jego żywotność została przedłużona. Moja mieszanka zachowała się trochę jak taka baza pod podkład, podobne uczucie, skóra została fantastycznie zmatowiona i co najważniejsze, nawilżona. Jestem ogromnie zadowolona, że się na niego skusiłam.
A czy Wy stosowałyście NMF, jeśli tak to czy macie jakiś fajny i prosty przepis z nim w składzie ?

Miłego wieczoru!

czwartek, 30 sierpnia 2012

19. Paczka z Mazidel + Yves Rocher

Dzisiejszy dzień zaczął się bardzo miło. Mamcia zdała egzamin na prawo jazdy. A mi przyszły paczki! *.*

Na pierwszy ogień pójdzie Yves Rocher:
Skorzystałam z promocji dla posiadaczy karty payback- darmowa wysyłka. Wybór sklepów był duży, ale mnie oczywiście zainteresował YR. Za wszystko zapłaciłam tylko 11,90- za masełko do ust z wanilią bio. Można było wybrać sobie gratis. Wybrałam miniaturki. Dodatkowo dostałam próbkę żelu wyszczuplająco-detoksującego.

I druga paczka: Mazidła ! *.*
Za wszystko zapłaciłam 40,02- z przesyłką.
Ekstraktów jeszcze nie otwierałam, tak samo nmfu. Za to hydrolat z róży stulistnej pachnie obłędnie, choć za zapachem róży nie przepadam. Migdałowy i cytrynowy nie pachną jakoś wyczuwalnie. Ekstrakty przydadzą się nie tylko mi, ale też mojej mamie. Takie szybkie maseczki będziemy sobie robić :) Chcę zacząć od hydrolatu migdałowego wieczorem a rano cytrynowego albo odwrotnie :D A tak w ogóle, czy można mieszać je w stosowaniu ? Czy raczej pojedynczo ? Jestem bardzo początkująca i póki co kręcić jakichś kremów nie zamierzam. Wykończę moje inne kosmetyki pielęgnacyjne i zmienię je na te "swoje". Na mojej liście jest również masło shea.
Dlaczego wybrałam mazidła ? Niedrogie hydrolaty w szklanych buteleczkach. A od tego chciałam zacząć. Są również mniejsze pojemności np. 50 ml (u mnie: hydrolat z róży) co pozwala na spokojne przetestowanie. Lepiej jest mieć mniej i zdenkować niż mieć więcej i nie wiedzieć co zrobić kiedy podrażni skórę (odpukać!), tak uważam.
Nic tylko testować.

A już niedługo pierwsze denko :)
Miłego dnia!